Stoję już przed jej salą. Lekarz otwiera drzwi. Ona leżała na łóżku, była tak samo piękna. Tylko trochę bledsza i bardziej zmęczona.
Podszedłem do łóżka. Usiadłem obok. Nagle słyszę:
-Przepraszam, kim pan jest? – mówiła zaspana
- No Dawid! I jaki tam panie. Kochanie tak się cieszę, że nic Ci nie jest!
- Ale jaki Dawid? O co panu chodzi? Nie znam pana.
- To ja? Dawid? Jechałem z Tobą karetką, opiekowałem się Tobą w drodze do domu, patrzyłem w klubie.
- Nic nie pamiętam. – poczułem się strasznie, już było tak blisko, teraz trzeba wszystko od nowa
- No dobrze, więc <ble ble ble ble ble, zacząłem jej opowiadać jak było>
- Ooo to kochane z Twojej strony, szkoda, że nic nie pamiętam.
- Nic się nie dzieje. Zajmę się Tobą. A teraz idę do lekarza.
-Dobra spoko. – wyszedłem z Sali, nie wiedziałem, że to trwało aż 3 godziny, skinąłem ręką do aloha, że może wejść, a sam poszedłem pogadać z tym doktorkiem.
- Dzień dobry. Jestem od Zuzi.
-Tak, tak. Pamiętam.
- Ale ona nie pamięta! W tym problem.
-Co znaczy nie pamięta?
- Nic. Wszystko zapomniała, nie wie kim jestem, jak ma na imie. Nic nie pamięta.
- Uderzył w nią samochód to możliwe. Na szczęście mamy wyniki badań i nic więcej jej nie jest. Za jakiś czas będzie mogła wyjść ze szpitala. A co do amnezji – musi pan jej wszystko przypomnieć.
- Dobrze, ja lecę do niej.
------------------------------------------
-Przepraszam, kim pan jest? – mówiła zaspana
- No Dawid! I jaki tam panie. Kochanie tak się cieszę, że nic Ci nie jest!
- Ale jaki Dawid? O co panu chodzi? Nie znam pana.
- To ja? Dawid? Jechałem z Tobą karetką, opiekowałem się Tobą w drodze do domu, patrzyłem w klubie.
- Nic nie pamiętam. – poczułem się strasznie, już było tak blisko, teraz trzeba wszystko od nowa
- No dobrze, więc <ble ble ble ble ble, zacząłem jej opowiadać jak było>
- Ooo to kochane z Twojej strony, szkoda, że nic nie pamiętam.
- Nic się nie dzieje. Zajmę się Tobą. A teraz idę do lekarza.
-Dobra spoko. – wyszedłem z Sali, nie wiedziałem, że to trwało aż 3 godziny, skinąłem ręką do aloha, że może wejść, a sam poszedłem pogadać z tym doktorkiem.
- Dzień dobry. Jestem od Zuzi.
-Tak, tak. Pamiętam.
- Ale ona nie pamięta! W tym problem.
-Co znaczy nie pamięta?
- Nic. Wszystko zapomniała, nie wie kim jestem, jak ma na imie. Nic nie pamięta.
- Uderzył w nią samochód to możliwe. Na szczęście mamy wyniki badań i nic więcej jej nie jest. Za jakiś czas będzie mogła wyjść ze szpitala. A co do amnezji – musi pan jej wszystko przypomnieć.
- Dobrze, ja lecę do niej.
------------------------------------------
Przepraszam, że tak rzadko, ale mam mało dostępu do komutera, a poza tym nie mam weny, a wy mało tutaj zaglądacie, więc nie mam też motywacji.